Zapraszamy na wspólną wędrówkę po Szwecji...
Kategorie: Wszystkie | Ciekawostki | Nasze wycieczki | O nas | Relacje naszych przyjaciół
RSS

Nasze wycieczki

czwartek, 10 lipca 2014

Wyspa bogaczy

   Wiem, wiem - ma jej dużo, o wiele więcej niż my i w ogóle to jest niesprawiedliwe, ale tym razem ja nie o tym. Chcę napisać, że on, ten statystycznie bogatszy od nas Szwed, wcale za tą kasą tak bardzo nie przepada... Konkretnie za gotówką. Nie lubi i już. Całe jego szczęście, że nie gardzi plastikiem, bo w tej naszej konsumpcyjnej cywilizacji by przepadł.

Prawdą jest, że to Szwedzi pierwsi wpadli na to, że noszenie sakiewek z monetami jest niewygodne i trzeba wymyśleć coś bardziej praktycznego - wymyślili banknoty i jako pierwsi w drugiej połowie XVII wieku wprowadzili je do obiegu. Na chwilę odetchnęli z ulgą - życie stało się prostsze i lżejsze. Niestety, jak to śpiewała nasza estradowa artystka "nic nie może przecież wiecznie trwać", a miała na myśli przede wszystkim szczęście - Szwedzi zaczęli zarabiać tyle pieniędzy, że nawet te pliki banknotów upychane po kieszeniach stały się uciążliwe :)

Tak naprawdę Szwecja uznała całkiem niedawno, że gotówka nie jest dobrym pomysłem, bo jest brudna i niehigieniczna, a poza tym prowokuje przestępczość i bardzo dobrze funkcjonuje w szarej strefie. Zawsze słyszałam, że pecunia non olet, ale Szwedom jednak "olet". Zdecydowanie preferują płatność kartą. Mówi się już o tym, ze do 2030 planowana jest całkowita rezygnacja z gotówki.

Goteborg

Świetnie wpisuje się w ten trend pastor w Karlshamn, który zamiast z tacą chodzi po kościele z czytnikiem. W Sztokholmie bezdomni, którzy sprzedają wydawane przez siebie gazety zostali wyposażeni w czytniki kart po to, by klienci chętniej sięgali po ich wydawnictwo. Karty i inne formy płatności są super i z tym się zgodzę, ale jak to mówią "każdy kij ma dwa końce". Co prawda w Szwecji zmniejszyła się znacznie ilość napadów na bank, ale przestępczość się przekwalifikowała i przeniosła w cyberprzestrzeń - i tak w 2000 roku ścigano za 3300 tego typu spraw - w 2011 było już tych deliktów prawie 20000. Stanowczo przestępczość straciła na urodzie, bo jak w takich okolicznościach zrobić dobry film sensacyjny, gdzie przestępcy mają bardzo statyczne role - siedzą tylko przy swoich lapkach i stukają w klawiaturę. 

Co to dla nas oznacza? My, jako turyści musimy być przygotowani na coraz częstsze "Nej" na widok gotówki w sklepach. Z pewnością nie zapłacimy już za bilety autobusowe inaczej niż kartą. Dla pocieszenia dodam, że tradycjonalistom zostaje udanie się do karlskrońskiej lodziarni, gdzie z kolei przyjmowana jest tylko gotówka. Pewnie do czasu...

Marstrand

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 28